a wszystko, co pozostało, to ten wiersz i list
oddech, który wzięłam i który muszę wziąć
i to, że samotność utraciła Twój zapach
a ja musiałam opuścić nasz układ słoneczny
żyłam w twoim tempie, i to wiedziałam zawsze
bo miłość cierpliwa jest i tego się dowiedziałam dzisiaj
dziś jesteśmy siebie i tak bliżej niż mogłabym to ogarnąć rozumem kiedyś
ale łączy mnie z tobą inny rodzaj przyciągania niż wtedy
jest on cieńszy rzadszy słabszy
nie trzymam się go już tak mocno prawie wcale
i zanika gdy odwracam wzrok
a czas ucieka podczas gdy zestarzałam się ja i moje nogi
i czy to moja wina że chcę oddać resztki mojej energii innym konstelacjom?
nie ucieknę przed tym
że czas ucieka i nie spostrzegę się
kiedy bezboleśnie wypuścimy ten sznurek z dłoni
i nastąpi Wielki Chłód
bo miłość cierpliwa jest i tego się dowiedziałam dzisiaj
dziś jesteśmy siebie i tak bliżej niż mogłabym to ogarnąć rozumem kiedyś
ale łączy mnie z tobą inny rodzaj przyciągania niż wtedy
jest on cieńszy rzadszy słabszy
nie trzymam się go już tak mocno prawie wcale
i zanika gdy odwracam wzrok
a czas ucieka podczas gdy zestarzałam się ja i moje nogi
i czy to moja wina że chcę oddać resztki mojej energii innym konstelacjom?
nie ucieknę przed tym
że czas ucieka i nie spostrzegę się
kiedy bezboleśnie wypuścimy ten sznurek z dłoni
i nastąpi Wielki Chłód
a wszystko co pozostało zawstydziłoby mnie
gdybym postanowiła ruszyć dalej
bez upomnienia się o epi-taphios dla ciebie
na moim dziwnie pustym dobytku-kawałku przestrzeni w wieloświecie
a nawet jeśli nie było to całkiem realne
w naszej kosmogonii byłam tak bardzo żywa i nieżywa jednocześnie
momentami potrafiłam przekształcić moje uczucie w błogosławieństwo dla nas
a nawet jeśli byłeś naszego Wszechświata Słońcem nieświadomie
to byłeś jej bardzo realnym elementem pomimo przebywania w innym wymiarze
a więc:
"prawdziwie mokłam i schłam w naszym małym dużym universum"
były inne materie poza naszą
czy to było ważne?
udokumentowałam swoją ignorancję
ale teraz bez niej nie jest mi ani trochę lżej
wspaniałomyślnie oddaję ci respekt.
(i to jest dla Darka)
gdybym postanowiła ruszyć dalej
bez upomnienia się o epi-taphios dla ciebie
na moim dziwnie pustym dobytku-kawałku przestrzeni w wieloświecie
a nawet jeśli nie było to całkiem realne
w naszej kosmogonii byłam tak bardzo żywa i nieżywa jednocześnie
momentami potrafiłam przekształcić moje uczucie w błogosławieństwo dla nas
a nawet jeśli byłeś naszego Wszechświata Słońcem nieświadomie
to byłeś jej bardzo realnym elementem pomimo przebywania w innym wymiarze
a więc:
"prawdziwie mokłam i schłam w naszym małym dużym universum"
były inne materie poza naszą
czy to było ważne?
udokumentowałam swoją ignorancję
ale teraz bez niej nie jest mi ani trochę lżej
wspaniałomyślnie oddaję ci respekt.
(i to jest dla Darka)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz