piszę do Ciebie
nie boli to mnie to tak bardzo
bo ignorujesz mnie
rana polewana zimną wodą uspokaja się
a ty niczego nie podsycasz
a ja nie chcę
byś mnie
Darku
ignorował
to taki paradoks.
paradoksy: otwierają rany.
ale nie szkodzi
zatamuję to czymś zabawnym i drogim
piszę do Ciebie
bo myślę, że Cię z całą pewnością
kocham
czy to nie dziwne, bo siebie samej nie lubię nawet?
darzę uczuciem niewłaściwe osoby. filozofom się nie śniło
wymyślałam swoje historie i pragnę, by były namacalne
akt piąty
scena trzecia
chciałabym zejść ze sceny
piszę do Ciebie
ostatnio obraz Twojej twarzy w mojej głowie stał się cholernie wyraźny i przejmujący też
piszę to z całą odpowiedzialnością, że
pod powiekami też
pląsają wespół z martwą komórką na litery
er o zet es ą de e ka
nie ma wyborów, a one się nie przejmują, bo wciąż się boję
wzdychanie, które ma sto i jedno znaczenie więcej niż to co przekazuję w listach
do wolnej wersji mnie
i jakoś to leci, Darku.
piszę do Ciebie
gdyż niedługo zapomnę, jak to było się potknąć
i zapomnę wrażenia dotykania Twojego ja
i kolor oczu Twych
i wszystko co ma znaczenie
Ty zapomnisz, że byłam, choć wciąż będę i jestem, a potem nie będę
ale dobrze wiedzieć, że kiedyś się potknęło na początku końca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz