czwartek, 29 października 2015

VI


piszę do Ciebie
by udowodnić
sobie Tobie jemu jej temu nam wam im
że Cię kocham.
używam do tego swoich nie swoich słów, bo tak trudno jest siebie określić
tworzę inne gatunki
wychodzę z ram
a może po prostu piszę pierdoły

piszę do Ciebie
byś wiedział, że czytając to poznałbyś mnie całą 
z góry na dół wszerz i wzdłuż
moje oddechy i tiki nieoczekiwane
zawłaszczenia 
doszukuję się tego uczucia i Ciebie we wszystkim
a nagle wszystkie wersy świata zostają Tobie dedykowane
cudza poezja bierze garściami z bólu który jest przecież mój
nie jest łatwo przyglądając się swoim sylabom
zachowując spokój 
klamki od znajomych drzwi
i mam nadzieję, że nie znienawidzisz mnie za to

piszę do Ciebie
bo każdy najmniejszy ruch Twój i dźwięk Twój jak igiełka zdradliwa
koli w oczy bębenki opuszki 
mierząc w moje uczucie wsiadło się na Galeon odpływający
w kierunku zachodzącej młodości - dla Ciebie
zachodzącego świata którego częścią jestem ja
dla mnie
słońce tam jest a w porcie nic nieznaczących go nie ma
zimno mi. 

piszę do Ciebie
ty nie zrobiłeś nic złego naumyślnie pewnie nie
choć cała liryczność, utopiona bogini, zniknęła, utopiona
to kiedyś musiało nastąpić i to jest ten czas i ja to w końcu wiem
a my nie byliśmy nigdy dla siebie stworzeni.
modliłam się do tych co chcieli słuchać
by moje błędy przygarnęli ale nie
teraz należą całkowicie do mnie i ja w końcu wiem
o co chcę się modlić naprawdę

i może będę płakać a może nie
bo los jest kapryśny a ja wiem to w końcu najlepiej
zgub się zostań znaleziony 
zgubiłam się i zostanę znaleziona

.jestem znaleziona.






środa, 28 października 2015

V



piszę do Ciebie
nie boli to mnie to tak bardzo
bo ignorujesz mnie
rana polewana zimną wodą uspokaja się
a ty niczego nie podsycasz
a ja nie chcę
byś mnie 
Darku
ignorował 

to taki paradoks.
paradoksy: otwierają rany. 
ale nie szkodzi
zatamuję to czymś zabawnym i drogim

piszę do Ciebie
bo myślę, że Cię z całą pewnością
kocham
czy to nie dziwne, bo siebie samej nie lubię nawet?
darzę uczuciem niewłaściwe osoby. filozofom się nie śniło
wymyślałam swoje historie i pragnę, by były namacalne
akt piąty
scena trzecia
chciałabym zejść ze sceny

piszę do Ciebie
ostatnio obraz Twojej twarzy w mojej głowie stał się cholernie wyraźny i przejmujący też
piszę to z całą odpowiedzialnością, że
pod powiekami też
pląsają wespół z martwą komórką na litery 
er o zet es ą de e ka
 nie ma wyborów, a one się nie przejmują, bo wciąż się boję
wzdychanie, które ma sto i jedno znaczenie więcej niż to co przekazuję w listach
do wolnej wersji mnie
i jakoś to leci, Darku.

piszę do Ciebie
gdyż niedługo zapomnę, jak to było się potknąć 
i zapomnę wrażenia dotykania Twojego ja
i kolor oczu Twych
i wszystko co ma znaczenie
Ty zapomnisz, że byłam, choć wciąż będę i jestem, a potem nie będę
ale dobrze wiedzieć, że kiedyś się potknęło na początku końca.